Numer 6 (72) / 2019
Redaktor: Wojciech Fałkowski, Artur Badach, Jacek Żukowski
Spis treści
Strony
Pobierz
Krzysztof J. Czyżewski
Konstancja Austriaczka w kręgu świętych niewiast i władczyń. O pewnej królewskiej fundacji w katedrze krakowskiej
7 – 46
PDF

Słowa kluczowe

Konstancja Austriaczka |Habsburgowie |Wazowie |pobożność pasyjna |katedra krakowska |fundacje królewskie |krucyfiksy |św. Jadwiga Śląska |św. Brygida |św. Kinga |św. Jadwiga Andegawańska

Streszczenie

Tematem artykułu jest zasłona z czarnego tiulu zakrywająca gotycki krucyfiks z końca XIV w., znajdujący się w ołtarzu w północno-wschodnim narożniku ambitu katedry krakowskiej. W literaturze popularnej oraz ustnej tradycji łączono ją z żałobą narodową po upadku powstania styczniowego. W rzeczywistości była ona darem drugiej żony Zygmunta III, Konstancji Austriaczki, która ją wykonała własnoręcznie. Informuje o tym zapis w aktach posiedzeń kapituły katedralnej z 28 czerwca 1630 r. oraz panegiryk pośmiertny królowej pióra Jana Lipskiego, wydany drukiem w 1633 r. Wyjątkowy charakter tej fundacji polega na stałym zasłonięciu rzeźby Ukrzyżowanego, od 1634 r. eksponowanego w ołtarzu fundacji kanonika Wojciecha Serebryskiego na tle srebrnej blachy (w tym czasie również pozłoconej). Ofiarodawczyni wpisała się w oczekiwania wobec chrześcijańskich władczyń, które powinny się opiekować kościołami i dostarczać im paramentów, najlepiej własnoręcznej roboty. Jednocześnie realizowała pobożność pasyjną, kwitnącą w okresie wprowadzania reform soboru trydenckiego. Szła w tym względzie w ślady innych kobiet, zarówno z przeszłości, jak i jej współczesnych. Wzorami osobowymi, które odegrały zapewne ważną rolę w ukształtowaniu jej profilu duchowego, a także mogły zainspirować dar dla katedry krakowskiej, były: Jadwiga Andegaweńska (ona to, według tradycji, rozmawiała z krucyfiksem wawelskim), św. Jadwiga Śląska, bł. Kinga, a także św. Brygida Szwedzka. Wszystkie te świątobliwe niewiasty ukazano na skrzydłach ołtarza zamykających wizerunek Ukrzyżowanego w krakowskiej katedrze. Datowanie tych niezachowanych obrazów jest sporne, nie wiadomo, czy wykonano je w średniowieczu, czy też dopiero w 1634 r. Polską królową mogło inspirować urządzenie – w związku z jubileuszowym rokiem 1600 – transeptu rzymskiej bazyliki św. Pawła za Murami. Powiązano tam ołtarz z figurą św. Brygidy z krucyfiksem, który miał do niej przemówić (na co dzień zasłoniętym welum). Osobną, obszernie omówioną kwestią jest zwyczaj przesłaniania cudownych krucyfiksów kurtynami z tkanin, szczególnie rozpowszechniony w Hiszpanii oraz na południu Włoch. Szczególnie bliski wydaje się przypadek Chrystusa z klasztoru Augustianów w Burgos (obecnie w tamtejszej katedrze), chroniony kilkoma welami, które odsuwano w czasie uroczystego nabożeństwa, ale pozostawiano ostatnie, półprzezroczyste. Być może dalsze studia doprowadzą do bliższego określenia źródeł inspiracji oddziałujących na królową Konstancję w przypadku tiulowej zasłony świętego wizerunku na Wawelu.


INFORMACJE O AUTORZE

Zamek Królewski na Wawelu, Kraków
Andrzej Filip
Bernardo Morando. Pochodzenie i edukacja budowniczego Zamościa
47 – 74
PDF

Słowa kluczowe

Zamość |Morando Bernardo |Chiaramella da Gandino Francesco |rodzina Parrów / Pahrów |Zamość – miasto idealne |urbanistyka renesansowa |fortyfikacje bastionowe |zamek warszawski |dwór Anny Jagiellonki

Streszczenie

Przedmiotem pierwszej części artykułu jest analiza dotychczasowych hipotez pochodzenia Bernarda Moranda, budowniczego Zamościa, wiążących go z Wenecją lub Padwą. Hipotezy te uznają Moranda za twórcę „miasta idealnego”, wyedukowanego w najważniejszych centrach intelektualno-artystycznych Italii. Żadnej z nich – w kontekście dostępnego materiału źródłowego – nie można jednak uznać za dostatecznie uprawdopodobnioną. W drugiej części artykułu wskazane i omówione zostały nowe źródła, w świetle których Morando dorastał w Weronie, w rodzinie Morandich da Gandino. Część trzecia poświęcona jest edukacji Moranda, który pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywał najpewniej w kręgu Michelego Sanmichelego, a następnie w otoczeniu spokrewnionego z Morandem architekta Francesca Chiaramelli da Gandino, głównego inżyniera wojskowego Hohenzollernów. W Brandenburgii i Meklemburgii (gdzie Chiaramella współpracował z budowniczymi z rodziny Parrów / Pahrów) Morando mógł nabyć umiejętności fortyfikacyjnych i urbanistycznych, które wykorzystał następnie w Zamościu. Jego udział – wraz z Jakubem Parrem z Brzegu i Janem Baptystą di Quadro z Poznania, uczniem Parrów – w przebudowie zamku warszawskiego w 1569 r. objaśniony został praktyką wzajemnego udostępniania sobie artystów, architektów i inżynierów niezbędnych do budowy fortec i rezydencji przez dwory spokrewnione i zaprzyjaźnione z Hohenzollernami brandenburskimi, z którymi bliskie stosunki utrzymywali również Jagiellonowie. Czwarta część artykułu poświęcona została pobytowi Moranda w Warszawie, gdzie budowniczy Zamościa przejął warsztat i interesy zmarłego w 1568 r. przedsiębiorcy budowlanego Antoniego Vascontiego. Jako mąż wdowy po Vascontim, Katarzyny z domu Rymarz, zarządzał Morando majątkiem żony i swoich pasierbów. Przyjęty został do prawa miejskiego Starej Warszawy. Rozpoznawany był w mieście jako włoski (wenecki) murator pozostający w dyspozycji dworu królewskiego, a później – dworu Anny Jagiellonki.


INFORMACJE O AUTORZE

Zamek Królewski na Wawelu, Kraków
Jacek Żukowski
Memorabilis ingressus. Architektura efemeryczna na okazję intrady koronacyjnej Konstancji Austriaczki (1605)
75 – 100
PDF

Słowa kluczowe

Kraków |Zygmunt III |koronacja |Konstancja Austriaczka |ślub |architektura okazjonalna |literatura okolicznościowa |propaganda regalistyczna

Streszczenie

Intrada Zygmunta III i Konstancji Austriaczki do Krakowa z grudnia 1605 r. została uwieczniona na słynnej Rolce sztokholmskiej – zapewne na skutek późniejszych uszkodzeń brak tu jednak wielu istotnych elementów tworzących oprawę uroczystego wjazdu, w tym obiektów sztuki efemerycznej, którym poświęcony jest niniejszy szkic. Po wstępie historyczno-teoretycznym, m.in. odnoszącym się do roli automatów w ikonosferze triumfu, autor stara się dokonać (wstępnej, ze względu na brak bezpośrednich źródeł ikonograficznych) rekonstrukcji wizualno-poetyckiej oprawy tytułowego, pamiętnego ingresu.

Od początku września trwały intensywne prace pod kierunkiem „malarza JKM” (zapewne Tomasza Dolabelli), nadzorowane przez rajcę krakowskiego Mikołaja Żelechowskiego. Pierwsza struktura efemeryczna, wzniesiona na Kleparzu, z mobilną figurą Orła Białego, którego ruchom towarzyszyła stosowna aranżacja muzyczna, łączyła propagandę miejską i apoteozę ustroju („Rzeczpospolita obdarza Cię tym zaszczytem”) z hołdem regalistycznym, stąd wizualne odniesienia do najnowszych sukcesów wojskowych pana młodego. Drugą bramę triumfalną, u wylotu ulicy Floriańskiej, zaaranżowano jako bazujący na bogatym programie emblematycznym traktat etyczny, ukłon wobec zalet panny młodej (głoszono m.in., że jest uosobieniem virtú, a dzięki właściwemu wychowaniu będzie w stanie stawić czoła podstępnym sztuczkom wrogów), apoteoza sojuszu Wazów i Habsburgów, ale jednocześnie adres do oponentów króla pierzchających przed jego przewagami, z męstwem, stałością wyborów oraz geniuszem rządów na czele. Jedna z kompozycji zapowiadała, że nadchodzi czas próby dla serc i czynów, co stanowiło być może zwiastun rychłego rokoszu poddanych. Trzecią bramę, na początku ulicy Grodzkiej, zbudowano kosztem Zygmunta, który miał z pewności duży udział w opracowaniu jej ideowego przesłania, zasadzającego się na wizji z sojuszu z cesarstwem, niosącego ze sobą same korzyści dla Rzeczypospolitej. Ostatnia struktura, wzniesiona u stóp Wawelu, zadziwiała z kolei formą dwuarkadowej bramy-fortecy, z pełnoplastycznym kryptoportretem panny młodej upozowanej na Stałość, której odpowiadały figury Szczęścia Publicznego, Zgody i Pokoju. Brak podziałów w państwie miał stanowi remedium na wszelkie bolączki życia publicznego, antagoniści króla mieli zaś ustąpić przed światłem pochodni weselnych.

Być może inspirowana dialogiem Seneki De constantia sapientis (O stałości mędrca) apoteoza dynastii jagiellońsko-wazowskiej tworzyła jednocześnie próbę refutacji zarzutów kierowanych przez przeciwników uważanego dość powszechnie za bezbożne (król poślubiał szwagierkę) małżeństwa.


INFORMACJE O AUTORZE

Zamek Królewski w Warszawie – Muzeum
Jakub Pokora
Mnemosynon dla królewicza Władysława Zygmunta Wazy. Rycina Matthaeusa Greutera z 1605 r.
101 – 112
PDF

Słowa kluczowe

Matthaeus Greuter |Władysław Zygmunt Waza |Gracje |Muzy |sztuki wyzwolone |Mnemosyna |Fama |Fortuna |etapy życia dziecka |imię Władysław (Philodoxus) jako dobra wróżba

Streszczenie

Artykuł stanowi próbę odczytania treści ryciny dedykowanej królewiczowi Władysławowi Zygmuntowi Wazie (miedzioryt autorstwa Matthaeusa Greutera, Rzym 1605 r.). W dotychczasowej literaturze sztych, w Polsce unikatowy, uchodzi za alegorię na cześć królewicza albo za prognostyk – zapowiedź „życia w świecie Muz i wielkiej sławy”.

Greuter przedstawił końcowe prace nad portierą herbową, haftowaną dla królewicza Władysława Zygmunta. Wykonują je trzy Gracje w otoczeniu Muz i innych kobiecych postaci ze świata mitologii [Sława, Fortuna, Mnemozyna (?) i niektóre ze sztuk wyzwolonych]. Główną rolę odgrywają Gracje jako twórczynie opony i patronki nauki oraz sztuki. Miedzioryt zalicza się do dzieł, które upamiętniają początki publicznych wystąpień królewicza, do czego doszło w 1605 r., gdy ukończył 10 lat. Rycina mogłaby też stanowić ilustrację jakiegoś utworu literackiego, jednak nie udało się go znaleźć. Analiza treści miedziorytu pozwala na precyzyjniejsze określenie funkcji dzieła, które wynika już choćby z napisu na bordiurze portiery: EVPHROSINE THALIA AGLAIA MNEMOSINAE FAMAE MVSIS IMMORTALITATI VLADISLAV[M] SVVM COM[M]ENDANT (Eufrozyna, Talia i Aglaia powierzają Muzom swojego Władysława, aby uczynić go nieśmiertelnym w sławnej pamięci). Jak widać, istotną rolę odgrywa tu Mnemozyna. W wyniku przeprowadzonych rozważań wolno przypuszczać, iż omówiona rycina to obrazowy mnemosynon – rodzaj panegiryku na pamiątkę ukończenia 10 lat przez królewicza Władysława Zygmunta Wazę.


INFORMACJE O AUTORZE

Polska Akademia Nauk
Henryk Litwin,
Paweł Duda
Nuncjusz, królowa i inne damy. Obraz kobiet w korespondencji Antonia Santa Crocego
113 – 132
PDF

Słowa kluczowe

kobiety |Konstancja Austriaczka |Antonio Santa Croce |Stolica Apostolska |Rzeczpospolita Obojga Narodów

Streszczenie

Antonio Santa Croce, tytularny arcybiskup Seleucji oraz nuncjusz apostolski w Rzeczypospolitej Obojga Narodów w latach 1627–1630, stanowi interesujący przykład dyplomaty papieskiego, będącego beneficjentem błyskawicznego awansu. Niewątpliwie punktem zwrotnym w jego karierze była nuncjatura w państwie polsko-litewskim, podczas której uzyskał godność kardynalską. Sukces zawdzięczał koneksjom z rodem Barberinich, jak również wsparciu najważniejszych osób na dworze warszawskim. Wydaje się, że pnąc się po szczeblach kariery kurialnej, Santa Croce doceniał rolę kobiet w polityce i starał się utrzymywać z nimi serdeczne relacje. Autorzy artykułu przeanalizowali korespondencję wspomnianego nuncjusza pod kątem informacji dotyczących pań, z którymi miał on styczność podczas misji w państwie polsko-litewskim, oraz podjęli próbę odtworzenia formalnych relacji między kobietami a dyplomatą apostolskim, a także ich wpływu na jego kurialną karierę. Szczególną uwagę zwrócono na postać królowej Konstancji Austriaczki. Podstawą pracy jest rękopiśmienna korespondencja Santa Crocego, zgromadzona w Archivio Segreto Vaticano, Biblioteca Apostolica Vaticana oraz Archivio di Stato di Roma.


INFORMACJE O AUTORACH


Henryk Litwin
Uniwersytet Warszawski

Paweł Duda
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Jerzy Czajewski
Johann Pleitner (ok. 1604–1664). Inżynier wojskowy i żołnierz w służbie króla Władysława IV. Część trzecia: 1648–1664
133 – 158
PDF

Słowa kluczowe

fortyfikacje |Johann Pleitner |Władysław IV |Brodnica |Dyneburg |Wilhelm Hondius |kartografia wojskowa |Malbork |potop szwedzki |Prusy Królewskie |bitwa nad Rabą |Strasburg (Alzacja)

Streszczenie

Podczas potopu szwedzkiego 1655–1660 w randze pułkownika fińskiego regimentu piechoty Pleitner bierze udział w działaniach wojennych w Polskich Inflantach, na Żmudzi i Prusach Królewskich. Jako komendant garnizonu Brodnicy, ufortyfikował miasto i zamek pierścieniem umocnień ziemnych. Utrzymał się w twierdzy, stanowiącej samotną szwedzką wyspę na południu Prus Królewskich  prawie cztery lata. Skapitulował w końcu 1659 r. po krótkim oblężeniu przeważających sił polskich. Do podpisania traktatu oliwskiego w 1660 r. przebywał krótko w niewoli pruskiej w Królewcu. Wraz ze swym regimentem odesłany do Finlandii. Abdankowany w 1661 wraca do Niemiec. Zatrudniony najpierw w alzackim Strasburgu (wtedy niemieckim) jako dowódca regimentu milicji miejskiej i specjalista ds. fortyfikacji. Od początków 1664 r. w służbie rodzinnego miasta Norymbergi jako pułkownik frankońskiego pułku piechoty skierowanego latem na Węgry na pomoc Habsburgom w walce z Portą Ottomańską. Ginie w pierwszym ataku tureckim na siły chrześcijańskie w bitwie pod St. Gotthard nad Rabą w 1 sierpnia 1664 r. Jego regiment w panice po stracie dowódcy ucieka z pola walki. Norymberga upamiętnia w swej propagandzie Pleitnera jako nieustraszonego frankońskiego bohatera pięknym pośmiertnym miedziorytem z wierszowanym epitafium.

Emil Kalinowski
Udział szlachty bielskiej w warszawskich elekcjach (1573–1764) – organizacja i liczebność wypraw
159 – 170
PDF

Słowa kluczowe

szlachta |Bielsk |elekcja |bezkrólewie |drobna szlachta |Podlasie |ziemia bielska |pospolite ruszenie

Streszczenie

Artykuł ma na celu przybliżenie wybranych zagadnień związanych z uczestnictwem szlachty ziemi bielskiej w elekcjach królewskich w XVI–XVIII w. Badany obszar, stanowiący północną część województwa podlaskiego, był terenem o znacznym udziale osadnictwa drobnoszlacheckiego, zbliżonym pod tym względem do sąsiedniego Mazowsza. Wyprawy szlachty na pole elekcyjne były organizowane na podstawie uchwał sejmikowych – początkowo zjazdów wojewódzkich, później zaś sejmików partykularnych (ziemskich). Badania wykazały, że pomimo obowiązywania zasady reprezentacji viritim, na elekcje nie przybywał ogół obywateli, lecz stawiano się o wiele mniej licznie. Urzędnicy ziemscy i bogatsi szlachcice mieli obowiązek przybycia osobiście. Wobec stanowiącej większość uboższej szlachty, wyjazd organizowano analogicznie do ekspedycji pospolitego ruszenia. Stosowano tutaj tzw. wyprawę włóczną, po ok. 1–2 szlachciców z każdej wioski. Dzięki temu jako reprezentantów wybierano osoby najlepiej nadające się do udziału w życiu politycznym.


INFORMACJE O AUTORZE

Uniwersytet Warszawski
Aleksandra Skrzypietz
Gdy umiera królowa... Zapisy testamentowe Ludwiki Marii Gonzagi na rzecz fundacji pobożnych i nabliższego otoczenia oraz wydatki na dwór po jej śmierci
171 – 188
PDF

Słowa kluczowe

Ludwika Maria Gonzaga |testament |królowa |dwór

Streszczenie

Ludwika Maria sporządziła kilka różnych wersji swojej ostatniej woli. Bogate zapisy zostawiła głównie Francuzom służącym na dworze. Z testamentów wynika, że przedstawiciele żadnej innej nacji nie zasłużyli sobie w oczach monarchini na równie czułą pamięć i nie zostali obdarzeni legatami, choć wiadomo, iż służyli jej również przedstawiciele innych nacji: Polacy, Włosi czy Szkoci. Notatki na temat wydatków przeznaczonych dla dworu już po śmierci monarchini prowadził sekretarz królowej Pierre Des Noyers – być może na zlecenie Jana Kazimierza, a może na życzenie Wielkiego Kondeusza, którego synowa była spadkobierczynią Ludwiki Marii. Nie są to zapisy tak dokładne, by można było na ich podstawie określić, ilu ludzi z otoczenia zmarłej królowej doczekało się należnych im wypłat ani jakie długi po niej ostatecznie pozostały. Pozwalają natomiast zauważyć, że dworu nie rozwiązano aż do pogrzebu, który odbył się pół roku po śmierci monarchini. Dają też ogólne informacje o niektórych wydatkach, jakie związane były z funkcjonowaniem dworu królowej przez ostatnie lata jej życia i po jej śmierci.


INFORMACJE O AUTORZE

Uniwersytet Śląski w Katowicach
Zbigniew Hundert
Działalność polityczna referendarza koronnego i starosty warszawskiego Jana Dobrogosta Krasińskiego za panowania Jana III (do 1688 r.)
189 – 206
PDF

Słowa kluczowe

Jan Dobrogost Krasiński |Jan III |Zamek Królewski w Warszawie |Mazowsze w XVII w. |sejmiki mazowieckie

Streszczenie

Jan Dobrogost Krasiński (1639–1717) na początku panowania Jana III był już jednym z liderów szlacheckiej społeczności na Mazowszu. Od 1668 r. pełnił urząd dygnitarski referendarza koronnego oraz starosty grodowego w Warszawie, dzięki czemu dysponował w ziemi warszawskiej władzą sądowo-policyjną. Jako starosta był też administratorem Zamku warszawskiego. Zanim został wojewodą płockim w 1688 r., sześciokrotnie posłował na sejmy z sejmików mazowieckich (ogólnie w latach 1662–1688 posłem sejmowym był 23 razy, z czego 11 z ziemi warszawskiej). Należał do dygnitarzy aktywnych w życiu lokalnym, jako osoba, która odpowiadała za organizację sejmików obradujących w Warszawie (zarówno ziemi warszawskiej, jak i sejmików generalnych województwa). Często współpracował z królem, licząc na awans urzędniczy i nadania, które powiększyłyby jego i tak pokaźny majątek. Angażował się też w wysiłek obronny państwa. Utrzymywał własne oddziały wojskowe a także osobiście walczył w kampanii wiedeńskiej 1683 i mołdawskiej 1686. Krasiński należał do najwybitniejszych mazowieckich polityków doby panowania Jana III.


INFORMACJE O AUTORZE

Zamek Królewski w Warszawie – Muzeum
Angela Sołtys
Hanc iussit Fortuna mereri. Cukrowe ozdoby stołu koronacyjnego Stanisława Augusta w świetle źródeł przechowywanych w Archivio di Stato di Napoli
207 – 234
PDF

Słowa kluczowe

cukier |Archivio di Stato di Napoli |architektura okazjonalna |koronacje królów polskich |Stanisław August Poniatowski |Stanisław Konarski |Francesco Tuttavilla di Calabritto |uczty koronacyjne |cukrowe ozdoby stołów |cukrowe triumfy |saccarum triumphans |ceremoniał dworski |symbolika władzy monarchicznej

Streszczenie

Koronacja Stanisława Augusta odbyła się 25 listopada 1764 r. Stanisław August był drugim po Stanisławie Leszczyńskim polskim monarchą, który koronował się w Warszawie. Istotnym elementem uroczystości były uczty: 25 listopada, w której wzięli udział senatorowie i najwyżsi urzędnicy państwa, i 26 listopada, w dniu hołdu miast, przygotowano na zamku kolację, do której zasiedli urzędnicy, członkowie ich rodzin, oficerowie oraz zagraniczni posłowie i rezydenci. Publiczność mogła poznać przebieg wszystkich ceremonii dzięki drukom okolicznościowym. Szczegółowo informował o nich Dyaryusz Seymu Coronationis. Źródła drukowane pomijają kwestie kulinariów i spektakularnych dekoracji cukrowych zdobiących stoły. Ich dokładny opis znamy z relacji, którą poseł neapolitański przy dworze drezdeńskim Francesco Tuttavilla di Calabritto przekazał ministrowi Bernardowi Tanucciemu, przechowywanej w Archiwum Państwowym w Neapolu.

Wnętrze Sali Wielkiej, w której odbyła się pierwsza uczta, otrzymało prowizoryczną dekorację przygotowaną przez Jakuba Fontanę. Według ceremoniału przy głównym stole król zasiadał sam. Dla senatorów i wysokich urzędników państwowych przygotowano dwa inne stoły, ustawiając je, razem z królewskim, w podkowę. Starannie opracowany program dekoracji układał się w dwa wątki. Na stole, przy którym zasiadał monarcha, dekoracja przedstawiała tron z atrybutami władzy królewskiej, nad którym unosił się uskrzydlony geniusz. Rzeźby na stole po prawej stronie stanowiły ilustrację tematu rex sapiens, były słowno-obrazowym wizerunkiem mądrego władcy. Ważnym elementem była wśród nich korona z napisem w języku łacińskim Hanc iussit fortuna mereri (Na nią kazał los zasłużyć). Treść dewizy interpretowano jako program całego panowania Stanisława Augusta – elekt kazał umieścić ją również na awersie żetonu i medalu koronacyjnego. Rzeźby po lewej stronie prezentowały władcę mężnego i sprawiedliwego, rex iustus & fortis, który przestrzega praw i znosi przeciwności dla dobra publicznego.

26 listopada w ikonografii pojawił się wątek dziewięciu muz związany z ambicjami mecenasowskimi monarchy. Na prawo od tej kompozycji stanęły Opatrzność i personifikacja Pokoju; po lewej – scena koronacji Cnoty, a obok emblemat z figurą orła rozpościerającego skrzydła nad globem z widocznymi konturami Rzeczypospolitej. Na obu krańcach stołu stanęło sześć łuków triumfalnych. Łuki po prawej były hołdem symbolicznie złożonym władcy przez naród szlachecki, na lewym krańcu zaś, zgodnie z treścią napisów – wystawione zostały przez miasto Warszawę, ubogich i sieroty oraz zamieszkujących w Rzeczypospolitej cudzoziemców.

Program ideowy cukrowych „triumfów” kreował obraz władcy idealnego zgodnie z obowiązującymi kanonami ikonograficznymi. Autor tego programu wykazał się sporą erudycją. Cytaty oraz dewizy, jakimi posłużył się, by nasycić treścią grupy rzeźbiarskie oraz elementy architektoniczne, wskazują na biegłą znajomość łacińskich źródeł literackich (Eneida, Pharsalia, Punica) oraz podręczników ikonologii, np. Joachima Camerariusa, Andrei Alciatiego, Filippa Piccinellego. Twórcą tego programu mógł być pijar Stanisław Konarski, o czym przekonuje podobieństwo treści ideowych, sformułowań i niektórych konceptów towarzyszących dekoracjom zdobiącym w tym samym czasie Collegium Nobilium, których autorem był Konarski. W ukształtowaniu programu cukrowych dekoracji współuczestniczył też sam elekt, na co wskazuje korona z dewizą Hanc iussit fortuna mereri. Maksyma poruszała kwestię losu, a ściślej – Boskiego zrządzenia, które miało zadecydować o wyborze Poniatowskiego.


INFORMACJE O AUTORZE

Zamek Królewski w Warszawie – Muzeum
Magdalena Królikiewicz
Odbiór sztuki niderlandzkiej w kręgach stanisławowskich na podstawie analizy katalogu kolekcji królewskiej z 1795 r. oraz wyboru piśmiennictwa
235 – 260
PDF

Słowa kluczowe

Stanisław August |sztuka niderlandzka |kolekcjonerstwo XVIII w. |malarstwo holenderskie i flamandzkie |epoka stanisławowska

Streszczenie

Sztuka niderlandzka zajmowała istotną pozycję w zbiorach króla Stanisława Augusta, była drugą najliczniej reprezentowaną szkołą malarską w jego zbiorach. Analiza katalogu królewskiej kolekcji opublikowanego przez Tadeusza Mańkowskiego w 1932 r., w oparciu o inne fragmenty XVIII-wiecznego piśmiennictwa, przybliża percepcję sztuki holenderskiej i flamandzkiej w kręgach stanisławowskich, wskazuje rolę Stanisława Augusta w kreowaniu opinii na jej temat, a także pozwala umiejscowić polskie gusta w szerszym kontekście ówczesnej kultury europejskiej.

Z treści pamiętników oraz korespondencji Stanisława Augusta można wnioskować, że upodobanie do malarstwa niderlandzkiego rozwinęło się u niego podczas młodzieńczych podróży do Niderlandów oraz pobytu w Paryżu, gdzie zetknął się z nurtem holandyzmu oraz tamtejszym modelem kolekcjonerskim zestawiającym dawnych mistrzów niderlandzkich ze współczesnymi artystami francuskimi.

Opinie na temat malarstwa holenderskiego i flamandzkiego zawarte są zarówno w treści ofert wystawianych na sprzedaż obrazów, jak i w opisach malowideł w katalogu królewskiej kolekcji, formułowanych przez Marcella Bacciarellego. Do sztuki niderlandzkiej w swoich pismach odnoszą się także Ignacy Krasicki, Julian Ursyn Niemcewicz czy Stanisław Kostka Potocki. Przytoczone piśmiennictwo świadczy o powszechnym uznaniu, jakim malarstwo holenderskie i flamandzkie cieszyło się w kręgach kulturalnej elity XVIII-wiecznej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, co w dużej mierze można uznać za zasługę króla Stanisława Augusta.


INFORMACJE O AUTORZE

Zamek Królewski w Warszawie – Muzeum
Antoni R. Chodyński
Gdańszczanie w północnych Niderlandach w XVII–XVIII w. Naukowe i artystyczno-kolekcjonerskie wrażenia z podróży
261 – 280
PDF

Słowa kluczowe

Gdańsk |Niderlandy |Gdańszczanie w północnych Niderlandach w XVII–XVIII w. |wrażenia z podróży |Zacharias Conrad von Uffenbach |zbiory artystyczne |zbiory przyrodnicze |dzienniki podróży gdańszczan |Nathanael Schroeder |Heinrich Zernecke |Daniel Andreas Zernecke |Karl Friedrich Gralath

Streszczenie

Przedmiotem artykułu są nowożytne podróże gdańszczan do Holandii, czyli Republiki Zjednoczonych Prowincji. Autor naświetla zagadnienie przez pryzmat źródeł rękopiśmiennych zachowanych w zbiorach Biblioteki Gdańskiej Polskiej Akademii Nauk: dzienników podróży autorstwa Georga i Nathanaela Schroederów, Heinricha i Andreasa Zernecków oraz Carla Friedricha Gralatha.

Gdańszczanie zaznajamiali się z holenderską kulturą, bogactwem dzieł sztuki (w tym malarstwa i porcelany), przeróżnymi zbiorami, także bibliotecznymi, numizmatycznymi, chronometrycznymi i botanicznymi, kuriozami, w tym obiektami antropologiczno-etnograficznymi. Odwiedzali pracownie uczonych (m.in. Gabriela Daniela Fahrenheita) i artystów, kontynuowali studia na miejscowych uniwersytetach (Lejda, Franeker, Groningen, Utrecht). Oprócz kwestii konfesyjnych peregrynantów znad Motławy szczególnie interesowały potencjał obronny Niderlandów, umocnienia tamtejszych miast, kanały żeglowne oraz zasobne arsenały. Po powrocie do Gdańska w życiu prywatnym i społecznym starali się wdrażać dobre wzorce dotyczące wielu dziedzin, z którymi się zetknęli w Niderlandach. W wymiarze intelektualnym, naukowym i artystycznym dzięki podróżom gdańszczanie wzbogacali swoje biblioteki, zakładali modne wówczas zbiory przyrodnicze, które stawały się rzeczywistymi warsztatami pracy. Dzieła sztuki przywożone z zagranicy lub sprowadzane przez agentów były lokatą kapitału, rozbudzały zamiłowania artystyczne, kształtowały estetykę życia codziennego, w wielu przypadkach wpływały na gusta mieszkańców grodu nad Motławą.


INFORMACJE O AUTORZE

Muzeum Zamkowe w Malborku
Dariusz Nowacki
Jeszcze o augsburskim serwisie Zygmunta III
281 – 288
PDF
Ewa Włoch
Historia pewnego rozkazu. Z dokumentów Karoliny Lanckorońskiej zachowanych w zbiorach Archiwum Zamku Królewskiego w Warszawie – Muzeum
289 – 300
PDF
Leszek Czapski
Odbudowa warszawskiego Zamku Królewskiego w okresie wykonania jego bryły – wspomnienia naczelnego inżyniera
301 – 316
PDF
Danuta Szewczyk-Prokurat,
Dariusz Nowacki
Kronika wystaw: Rządzić i olśniewać. Klejnoty i jubilerstwo w Polsce w XVI i XVII wieku w Zamku Królewskim w Warszawie. 30 maja – 4 sierpnia 2019
317 – 328
PDF
Zbigniew Hundert,
Jacek Żukowski
Kronika wystaw: Świat polskich Wazów. Przestrzeń – ludzie – sztuka. 6 listopada 2019 – 14 stycznia 2020
329 – 338
PDF
Roman Zaczek
Wspomnienia: Kazimierz Kozica (1965–2019)
339 – 344
PDF
Zamek Królewski w Warszawie
plac Zamkowy 4
ISSN 0239-4898
00-277 Warszawa