Numer 7 (2/2013)
Redaktorzy: Przemysław Tacik, Paulina Tendera, Marcin Lubecki


Spis treści
Strony
Pobrań
Przemysław Tacik
Wstęp
7 – 12
PDF (11)

Afiliacja

Uniwersytet Jagielloński w Krakowie / Instytut Filozofii
Bartłomiej Bednarek
Dionizos i derywaty. Problem badawczy czy problem badaczy?
13 – 23
PDF (11)

Streszczenie

Rozważań na temat pojęcia „dionizyjskości” trudno nie zacząć od Nietzschego. Żeby jednak niczego nie wmawiać czytelnikowi, należy zaznaczyć, że niemieckiego filozofa powinniśmy traktować wyłącznie jako emblemat pewnej ścieżki interpretacyjnej. Nie jest on bowiem wyłącznym jej twórcą ani nawet głównym winnym zamieszania, które powstało wokół greckiego boga. Koncepcja ostrego przeciwstawienia helleńskiego Apollona jego barbarzyńskiemu z pochodzenia bratu, Dionizosowi, jest znacznie starsza. Pozostaje kwestią sporną, czy Grecy myśleli w tych kategoriach, z całą jednak pewnością przed Nietzschem wizję binarnej opozycji dwóch bogów jako reprezentantów ścierających się ze sobą nurtów rozpowszechnili Johan Joahim Winckelmann i Karl Otfried Müller, autorzy nadzwyczaj poczytnych jeszcze do niedawna podręczników historii sztuki i literatury oraz archeologii...

Afiliacja

Uniwersytet Jagielloński w Krakowie / Wydział Filologiczny
Kamil Moroz
Skończoność a nieskończoność w Liście do Rzymian
25 – 43
PDF (9)

Streszczenie

List do Rzymian jest jedynym dokumentem Pawła Apostoła skierowanym do wspólnoty, której nie był założycielem. Dlatego, jeśli wierzyć Jacobowi Taubesowi, Paweł zakłada „[…] białe rękawiczki i pisze niesłychanie dyplomatycznie, stąpa bowiem po cieńkim lodzie. Po pierwsze, nie zna gminy, wie tylko, że targa nią gwałtowny konflikt między poganami nawróconymi na chrześcijaństwo a judeochrześcijanami. Polityczny geniusz Pawła przejawia się w tym, że nie pisze do jakiejś gminy, ale do gminy w Rzymie, w stolicy światowego imperium”...

Afiliacja

Uniwersytet Jagielloński w Krakowie / Instytut Filozofii
Marta Kargól
„Utracone morze”. Morze Południowe w pamięci zbiorowej Holendrów
45 – 58
PDF (11)

Streszczenie

Zuiderzee (Morze Południowe), będące niegdyś zatoką Morza Północnego, stanowiło właściwie wewnętrzne morze Holandii. Miało ogromny wpływ na kształtowanie się codzienności i mentalności zamieszkujących wokół niego społeczności. Pochłonęło wiele istnień ludzkich, stwarzało surowe i ciężkie warunki, będąc zarazem pierwszorzędnym źródłem utrzymania oraz wyznacznikiem stylu życia. Na jego wyspach i w jego najbliższym otoczeniu zrodziła się i rozwinęła tradycyjna kultura rybacka, która wraz z jego likwidacją weszła w proces nieuchronnego zaniku. Charakterystycznymi cechami tej kultury była swoista mentalność, kształtowana poprzez ciągłą walkę z siłami natury, życie w małych, zamkniętych społecznościach, głęboka religijność, wiara chrześcijańska, otoczenie materialne (tradycyjne stroje, sposób urządzenia wnętrz), a wreszcie gospodarka morska i oparty na niej system żywienia. Morze Południowe i jego kultura pozostają w pamięci Holendrów po dzień dzisiejszy i są swoistym symbolem minionych czasów.

Afiliacja

Uniwersytet Jagielloński w Krakowie / Wydział Historyczny
Klaudia Adamowicz
Kawaii – jako forma estetyzacji codzienności
59 – 74
PDF (17)

Streszczenie

Niniejszy artykuł dotyczy zapoczątkowanego w Japonii, a obecnie rozprzestrzeniającego się na inne kraje zjawiska kawaii, które może być postrzegane jako forma estetyzacji życia na różnych jego poziomach. Należałoby zacząć od wyjaśnienia znaczenia samego słowa kawaii, zapisywanego czasem również jako cawaii (ponoć ten zapis lepiej podkreśla uroczą naturę zjawiska). Wydaje się, że jako jego najbliższy angielski odpowiednik można wskazać przymiotnik cute, jednak w zbiorze znaczeń wyrazu kawaii oprócz najbardziej oczywistych określeń, takich jak uroczy czy śliczny, warto również wymienić: malutki, kochany, a nawet puszysty czy mięciutki. Sharon Kinsella, która w 1992 roku prowadziła w Japonii badania dotyczące znaczenia kawaii, poprosiła swoich respondentów o podanie słowa kojarzącego się im z określeniem kawaii oraz sytuacji, w jakich zdarza im się go używać. Wśród skojarzeń dominowały motywy związane z dzieciństwem, niedojrzałością, słabością, zależnością, a nawet swoistego rodzaju żałosnością. Zresztą podobnie brzmiące słowo kawaisou, jakkolwiek zapisywane przy pomocy innych kanji, oznacza właśnie coś biednego i żałosnego. Kawaii może odnosić się zarówno do wyglądu, jak i społecznego zachowania; Yamane opisując kawaii odnosi je do osoby, która jest „infantylna i delikatna, równocześnie zaś piękna”. Kawaii w najogólniejszym rozumieniu miałoby więc być czymś uroczym, jeszcze niedojrzałym, wzbudzającym zarazem nasze współczucie i chęć opieki.

Afiliacja

Uniwersytet Jagielloński w Krakowie / Katedra Porównawczych Studiów Cywilizacji
Angelika Mus,
Piotr Nowak
Skala i symbolika współczesnej architektury
75 – 87
PDF (12)

Streszczenie

Współczesny świat różni się od tego sprzed wieków. Dynamiczny rozwój technologii, wszechobecność maszyn i urządzeń elektronicznych oraz wzrost szybkości komunikacji radykalnie odmieniły nasze życie. Odcisnęły też swój ślad w architekturze, która coraz bardziej zdaje się bliższa skali maszyn niż perspektywie człowieka...

Afiliacja

1 Politechnika Krakowska
2 Uniwersytet Jagielloński w Krakowie / Instytut Filozofii
Miłosz Stelmach
Nielinearne trajektorie narracji – model teoretyczny
89 – 101
PDF (8)

Streszczenie

Jak głosi anegdota, pokaz Przygody Michelangelo Antonioniego na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes w roku 1960 zakończył się gwizdami ze strony publiczności i ucieczką z kina samego reżysera i gwiazdy filmu, Moniki Vitti. „Gdzie jest Anna?!” – mieli krzyczeć poirytowani widzowie, rozczarowani brakiem jakiegokolwiek wyjaśnienia quasi-kryminalnej intrygi zaprezentowanej w filmie. Nie przeszkodziło to jednak w uformowaniu się skromnego wówczas jeszcze grona admiratorów talentu Antonioniego i przyznaniu filmowi nagrody jury, drugiego co do ważności lauru canneńskiego festiwalu.

Afiliacja

Uniwersytet Jagielloński w Krakowie / Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej
Krzysztof Siwoń
Muzyka w służbie konwencji. Tygodnik Polskiej Agencji Telegraficznej i Polska Kronika Filmowa lat 1945–1955 – dwie wariacje na ten sam temat?
103 – 117
PDF (20)

Streszczenie

W przypadku kina dokumentalnego konwencje wizualne i dźwiękowe, rozumiane jako specyficzna forma zapośredniczenia między ekranową rzeczywistością a kulturowymi kompetencjami widzów, nie są zapewne tak istotne i konstytutywne, jak choćby prawidła ikonograficzne dla gatunków filmu fabularnego. Mogłoby się wydawać, że dokument z natury rzeczy raczej stroni od „sztucznych” rozwiązań oraz skonwencjonalizowanych zabiegów, które zagrażałyby relewantnemu dlań wrażeniu autentyzmu. Jak jednak pouczają dzieje kina, pragmatyczne rozumowanie filmowców niejednokrotnie łączyło pozornie sprzeczne siły (konwencjonalność i tendencję realistyczną) we wspólnym dziele skutecznej komunikacji, zwłaszcza jeśli na plan pierwszy wysuwała się propagandowa funkcja przekazu. Kwestia swoistej konwencji dokumentalnej ujawniła się jako fundamentalny problem twórczy w wielu przełomowych momentach, kiedy – również w historii polskiego filmu – dochodziło do przesilenia dominujących tendencji estetycznych. Nawet jeśli wówczas działania reżyserów wyrastały z postawy buntu wobec „zastanej konwencji”, burzenie starego porządku stawało się z czasem podwaliną pod inny ład estetyczny. Kultura nie znosi próżni, a rola konwencji filmowych, jako punktu odniesienia dla życia kinematograficznego, wydaje się w tym kontekście fundamentalna.

Afiliacja

Uniwersytet Jagielloński w Krakowie / Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej
Pobierz cały numer
1 – 122
PDF (20)
Towarzystwo Doktorantów, Uniwersytet Jagielloński
http://www.doktoranci.uj.edu.pl/zeszyty
e-ISSN 2082-9469
ul. Czapskich 4/14, 31-110 Kraków
zeszytyhumanistyczne@gmail.com
p-ISSN 2299-1638